Wyzwanie
Jakim wyzwaniem staje się dbanie o siebie. Mam jakąś godzinkę czasu w ciszy. Zaskakuje mnie to jak bardzo tego potrzebuję...
Zaskakujące jest to, że naprawdę lubię spędzać czas z innymi, móc wypić kawę z kimś. Ale dziś moje ciało i duch wołają o ciszę i ... spacer. Może się zmobilizuję i wezmę synka na świeże powietrze.
Byłam wczoraj popołudniu na spontanicznym masażu relaksacyjnym. Dowiedziałam się dużo przydatnych rzeczy i poczułam, że zeszło ze mnie napięcie w ciele. Ale jednak czegoś mi tam brakło - zapachu i ciepła i chyba jednak tej ciszy. Następnym razem wybiorę się jednak w moje stałe miejsce 🙂
Chcę się też zatrzymać na chwilę nad tym moim rozbieraniem dzisiejszym. Skąd ono się wzięło? Najpierw wycieczka do przedszkola, potem wróciliśmy z córeczką i siostrą. Zjadlysmy śniadanie i później rogala z czekoladą i malinami (ten rogal to jednak nie było to czego potrzebował mój organizm), później córeczka nie chciała zasnąć. Czekałam aż siostra wróci od lekarza. I czuję się zagubiona, bo chciałabym towarzyszyć bliskiej mi kobietce, która urodziła wczoraj synka, ale nie wiem czy ona tego potrzebuje. Stąd moje zagubienie. Na koniec siostra dostała telefon, który ją bardzo zdenerwował i przestraszył. Aż zaczęła używać niecenzuralnych słów. A ja to wchłonełam. Plus okazało się, że nie wydrukowałam odpowiedniej ilości zdjęć na spóźniony prezent dla dziadków i na szybko zamawiałam dodatek do nich. Chyba posłucham sobie muzyki i odsapnę zanim mąż i synek wrócą do domu.
Komentarze
Prześlij komentarz