Trudna prawda
A może nie do końca prawda?
Byłam dziś sama, ale z bratem u mamy, bo ma dziś urodziny. Odetchnęłam. Dawno się tak szczerze nie śmiałam. Czy to jest ta prawda, że przy mężu nie mogę być sobą? Że źle wybrałam. Popełniłam błąd? Choć pamiętam ten czas kiedy czułam się przy nim dobrze i bezpiecznie. Żałuję, że nie zauważyłam tego czasu kiedy to się zmieniło. I nie powiedziałam nie.
Boli. Zamówiłam jakieś 3 książki o przezwyciężaniu kryzysów w małżeństwie. Klikając "kup teraz" pomyślałam z ironią, że mogę przeczytać tysiące książek, a nic to nie zmieni, bo to jemu musi zależeć, a wygląda, że nie zależy.
Szkoda mi moich maluszków, bo żyją w tym syfie emocjonalnym. Nie mam sił pisać więcej. Pójdę spać, a przed snem może znajdę jakaś konferencję, która da jakiś powiew nadziei.
Komentarze
Prześlij komentarz