Mam dość
Mam dość wszystkiego... Córeczka ząbkuje. Dwie noce z rzędu musiałam zmieniać całe pościele bo wymiotowała. Płacze. Od tygodnia budzi się co chwilę. To wszystko jest na moich barkach. Teraz rozchorował się synek i czeka mnie najbliższy tydzień w kołowrotku.
Jestem po prostu wściekła. Kiedy myślę o mężu to Cisna mi się same niecenzuralne sformułowania. Nawet nie chcę ich opisywać. Moje nerwy są już tak nadszarpnięte że byle drobiazg poeoduje wybuch wulkanu.
Komentarze
Prześlij komentarz