Jak?

 Piszę dziś z Kasią Kowalską w tle. 

"Zamknięta w sobie, szukasz ucieczki
Boisz się wyjść , boisz się chcieć
Wiem jak jest trudno strach przezwyciężyć
Na przekor życiu naddawać mu sens
Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzisz to, co dobre jest."

Ten fragment idealnie oddaje mój stan dziś. Zdecydowanie jestem dziś "zamknięta w sobie" i próbuję znaleźć ucieczkę. Już myśląc o napisaniu tego zdania musiałam przekrzyczeć mojego wewnętrznego krytyka, który szeptał wytrwale "kogo to interesuje? użalasz się nad sobą tylko". Prawda jest taka, że potrzebuję o tym napisać. I zrobię to dla siebie samej. Pogoda na zewnątrz nastraja dziś melancholijnie. Jest szaro i pada deszcz. Ale staram się przypominać sobie, że niedługo będzie wiosna. 
"Zamknięta w sobie". Zastanawiam się jak wyjść, jak pozwolić innym wejść do mojego świata. Jak patrzeć na innych prawdziwie, nie przez pryzmat "czego mi nie dajesz"? Czy pozwolić sobie na to zapadanie się w sobie z wiarą w to, że to samo minie? Boję się, że zostanę w tym "zapadnięciu" na stałe. Jak zrobić ten pierwszy krok? Skąd wziąć motywację? Siłę? 
Uświadomiłam sobie dziś, że mam dwa cele w życiu: chcę mieć dobre i szczęśliwe małżeństwo i znaleźć pracę, która przywróci mi wiatr w skrzydłach. Myślę czasem o pracy psychologa lub "kołcza", bo pomaganie innym dodaje mi energii. Motywuje mnie to do przejścia przez bagno, które mnie wciąga teraz. 

Komentarze

Popularne posty