Zagubiona
Czuję się dziś zagubiona. Zmęczenie daje o sobie znać. Nie udało mi się dziś ćwiczyć rano, piłam kawę i zjadłam za dużo słodyczy... Obudziłam się przemarznięta totalnie z dużą tęsknotą za bliskością i miłością. Kiedy wróciłam do domu nie potrafiłam się nią cieszyć. Nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania z moją terapeutką. Czuję smutek, zagubienie, niepokój, niezrozumienie. Chce mi się płakać i nie wiem jak pozbyć się tego napięcia w środku. Wiem, że nie mogę teraz pójść spać, bo potem nie będę mogła zasnąć. Czy to jest ten system, że wczoraj było tak pięknie, a nie zasługuję na to, żeby zawsze tak było, bo nie byłam do spowiedzi? Czy to kwestia zmęczenia po całym tygodniu? Też zastanawiam się nad tym, że trochę nie pasuję do tego świata? Może też kwestia poczucia odrzucenia? Nie wiem dziś naprawdę co się dzieje :(
Komentarze
Prześlij komentarz